WYWIAD Z RZECZNIKIEM POLICJI

Powoli zbliżamy się do końca realizacji  projektu Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Chobieni „Wiem, potrafię – JESTEM BEZPIECZNY!!!”. Dziś prezentujemy trzeci i ostatni wywiad z cyklu „Dowiem się więcej od profesjonalisty – funkcjonariusz policji”. Pytania do profesjonalisty  przygotowali uczniowie klas IVa, Va, VIIa pod opieką nauczycieli języka polskiego: pani Katarzyny Bolińskiej- Macieszy i Agaty Góralskiej. 

Odpowiedzi na pytania udzielił aspirant Krzysztof Pawlik z Zespołu ds. Profilaktyki Społecznej i zastępca Oficera Prasowego Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. Życzymy Panu i wszystkim Funkcjonariuszom Policji bezpieczeństwa i wytrwałości w pracy!!!

Szczególne podziękowania dla Pani Joanny Cichla Komendanta Komendy Powiatowej Policji w Lubinie . Dziękujemy za wsparcie naszych działań!

Zapraszamy i zachęcamy do lektury!!!

Pytania na temat bezpieczeństwa w Internecie

  1. W jaki sposób zweryfikować tożsamość osoby, z którą chcemy zawrzeć znajomość przez Internet?

Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie– bez dobrej woli drugiej strony – zweryfikować tożsamości osoby poznanej w internecie. Nikt przecież nie będzie wysyłał nam skanu dowodu osobistego. Nigdy nie wiemy czy dane, które podaje nam druga strona są prawdziwe. Stworzenie fałszywej osoby, tożsamości w sieci jest niezwykle proste. Nie wymaga wyrabiania dokumentów i załatwiania formalności w urzędach. Na obecnym etapie tylko instytucje administracji publicznej mogą potwierdzać tożsamości osób poprzez profil zaufany i podpis elektroniczny, do czego niezbędna jest osobista jednorazowa wizyta w urzędzie. Dlatego do znudzenia powtarzamy na prelekcjach, że nigdy nie wiemy kto jest po drugiej stronie łącza internetowego.

  1. Czy w internecie bezpieczne jest logowanie się na portalach społecznościowych?

Każda platforma internetowa posiada swoją politykę bezpieczeństwa. Portale społecznościowe, szczególnie te najbardziej popularne, rozbudowane, mają za zadanie m. in. chronić nasze dane. Niestety bardzo często zakładając profil czy logując się na różnego rodzaju portalach, klikami często bez namysłu i czytania – regulamin i politykę oraz zgadzamy się na kolejne „upoważnienia”, dając tym samym zgodę na przetwarzanie, upowszechnianie i wymianę z innymi bazami – naszych danych. Potem otrzymujemy spamy w mailach, reklamy w wiadomościach i telefony marketingowe. W ten sposób tracimy kontrolę nad naszymi danymi i nie wiemy do kogo trafią. Nie mamy pewności że nie posłużą one do popełnienia chociażby oszustwa.

  1. Jakich informacji nie wolno udzielać osobom w Internecie?

Im mniej danych o sobie podajemy tym bezpieczniej. Osób które nie posiadają kont w internecie nikt przez internet nie oszuka. Tak jak w życiu realnym nie podajemy numerów kont i haseł do nich, tak w internecie nie powinniśmy podawać swoich danych wrażliwych czyli imienia, nazwiska, daty urodzenia, peselu, adresu. Często te dane wpisujemy przy zakładaniu profili na portalach społecznościowych, nie zdając sobie sprawy, że to jest pół naszego dowodu osobistego. Uzewnętrzniamy się, opisując i udostępniając o sobie wszystko innym, przez co stajemy się łatwym celem ataku wirtualnego, kradzieży tożsamości, możliwości oszukania nas lub naszych bliskich i znajomych poprzez podszycie się pod naszą osobę.

  1. Jak nie dać się szantażować się w internecie?

W przypadku wystąpienia szantażu należy niezwłocznie powiadomić o tym organy ścigania – Prokuraturę, Policję. Stanowi to bowiem przestępstwo gdyż sprawca chce zmusić nas np. do określonego zachowania. Mówi o tym art. 191§1 i 2 Kodeksu Karnego. Nie należy wdawać się w relację i wymianę zdań z napastnikiem. Nie wolno dać się sprowokować.

  1. Co zrobić gdy jesteś świadkiem hejtu w Internecie?

Po pierwsze można dać wyraz swojej dezaprobaty dla tego typu czynów – ale pamiętaj – tylko w sposób kulturalny, bo nie zniżamy się do poziomu napastnika czy agresora. Choć wolimy, aby w ogóle nie wdawać się w dyskusje. Hejterzy szukają poklasku, chcą wywołać poruszenie, zrobić „szum”. Często są to osoby sfrustrowane, ubogie duchowo i z kompleksami. W ten sposób, anonimowo chcą zabłysnąć. Jeżeli na ich hejt nikt by nie zareagował, daliby sobie spokój. Często też w przypadku ujawnienia ich tożsamości kasują wszystko. Jeżeli jesteś świadkiem hejtu, można zgłosić ten problem administratorowi strony lub portalu i w przypadku wystąpienia pokrzywdzonego na drogę sądową przeciwko agresorowi – masz obowiązek zeznawać w tej sprawie. Hejt też jest przestępstwem: np. art. 119KK – groźba z powodu dyskryminacji, art. 190KK – groźba karalna, art. 212KK – zniesławienie/pomówienie, art. 216KK – znieważenie, art. 255KK – publiczne nawoływanie do przestępstwa, art. 256KK nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, art. 257KK – napaść z powodu ksenofobii, rasizmu i nietolerancji religijnej, oraz inne.

  1. Jak można uniknąć zhakowania?

Po pierwsze chrońmy swoje dane, numery, hasła i piny. Nigdy nie zapisujmy ich nigdzie i nie klikajmy, aby przeglądarka je zapamiętała. Często zmieniajmy hasła do kont, e-maili i jeżeli je zmieniamy to twórzmy hasła skomplikowane. Nieskładające się z dat urodzin czy prostych algorytmów. Bądźmy na każdym kroku nieufni. Nie wchodźmy na podejrzane strony, otrzymane linki czy odsyłacze do wiadomości. Metod sprawców oszustw jest bardzo wiele. O niektórych – tych najbardziej popularnych – cyklicznie przypominamy prewencyjnie na naszej stronie internetowej oraz fanpagu na Facebook’u.

  1. Czy dane na najpopularniejszych stronach są chronione?

Teoretycznie tak. Patrz pytanie nr 2. Wiele jednak zależy od nas samych. Dlatego tak ważna jest zasada ograniczonego zaufania i nieufności. Poza tym, jeżeli nie musimy, to nie podawajmy o sobie żadnych informacji lub jak najmniej. Raz wysłane informacji o nas w sieć – zawsze tam będą – i nie ważne że je usuniemy. Nigdy nie wiemy gdzie dalej zostały przekazane.

  1. W jaki sposób rodzice mogą chronić swoje dzieci przed nieodpowiednimi treściami w internecie?

W tym celu mogą posłużyć nam przede wszystkim specjalne oprogramowania, których parametry i ograniczenia ustawiają sami rodzice. Programy mają na celu zablokowanie niektórych stron np. z treścią dostępną dla osób po 18 roku życia. Kolejnymi programami są pakiety antywirusowe. Zapobiegnie to np. otwieraniu zagrożonych wirusami witryn i możliwości zhakowania naszego komputera a co za tym idzie naszych danych zawartych na dyskach twardych. My polecamy również rozmowę! Szczere rozmowy rodziców z dzieckiem, ostrzeżenie i wskazanie zagrożeń – po pierwsze zacieśnia więzi, a po drugie działa prewencyjnie.

  1. Jakich programów nie powinno instalować się na komputerze?

Na pewno nie powinno się instalować programów nieznanych lub podejrzanych. Nie powinniśmy instalować aplikacji żądających od nas zbyt wielu informacji lub dostępu poprzez „akceptuj” do niemal wszystkiego, co mamy na swoich urządzeniach. A tak często jest, że zwykła aplikacja, gra – żąda dostępu do naszych wiadomości, aparatu – przez co w każdej chwili można nas obserwować, lub mikrofonu – czyli podsłuchiwać.

  1. Jak duża jest liczba przestępstw w Internecie na naszym terenie i na terenie Polski.

Po pierwsze – jaka by ona nie była, zawsze będzie za duża, gdyż nikt nie powinien zostać pokrzywdzony w taki sposób. Po drugie uważamy, że mieszkańcy naszego powiatu często padają ofiarom napadów poprzez Internet. Najczęstszym przestępstwem jest niestety oszustwo i to w różny sposób np.: ktoś kupił coś przez Internet i nie otrzymał towaru, ktoś wszedł w wiadomość dotyczącą konieczności dopłaty 0,50 gr do paczki i stracił wszystkie oszczędności z konta, ktoś otrzymał od oszusta podszywającego się pod naszego znajomego wiadomość z prośbą o pożyczenie drobnej sumy pieniędzy… Takich przestępstw jest wiele. Nie mamy danych o kraju, ale w tym roku od 1 stycznia przyjęliśmy na terenie powiatu lubińskiego 79 zawiadomień o samych oszustwach. Do tego należy niestety doliczyć inne, do których doszło w sieci, a które m. in. wymienione zostały w pytaniu nr 5.

Pytania dotyczące ogólnych zasad bezpieczeństwa i pracy policji.

  1. Czy jadąc rowerem, trzeba posiadać przy sobie kartę rowerową?

Zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami, jednym z dokumentów stwierdzających uprawnienie osoby która nie ukończyła 18 lat do kierowania rowerem jest właśnie karta rowerowa. Można ją uzyskać po osiągnięciu 10 lat i zdaniu egzaminu sprawdzającego kwalifikacje. Karty rowerowe nie są wprowadzone w system kierowców więc osoba w wieku od 10 -18 lat ma obowiązek posiadać przy sobie taki dokument w czasie kontroli drogowej. W przeciwnym razie naraża się na odpowiedzialność prawną. Ciekawostką natomiast jest fakt – i mało kto o tym wie – że karta rowerowa – uprawnia również jej posiadacza, po osiągnięciu 15 lat, do kierowania pojazdem zaprzęgowym – np. furmanką.

  1. Czy poruszając się na rolkach lub deskorolce po drodze muszę przestrzegać przepisów tak jak inni użytkownicy jezdni?

Poruszanie się po jezdni na rolkach czy deskorolce jest dopuszczalne tylko jedynie wówczas, kiedy w pasie drogi nie ma chodnika. Należy podkreślić że rolkarz lub deskorolkarz jest traktowany w myśl prawa o ruchu drogowym jako pieszy. Więc powinien na tego typu urządzeniach poruszać się na chodniku. To częsty błąd wśród młodych ludzi, którzy traktują rolki i deskorolki jak jednoślady. Ponadto pytanie jest bardzo na czasie, gdyż od 20 maja tego roku wchodzi w życie nowelizacja przepisów ruchu drogowego, które określą jasno co wolno na tego typu urządzeniach. Będą one nosiły nazwę „Urządzenia wspomagające ruch”. Wyjaśnienia i szeroki komunikat w tej sprawie znajdziecie na stronie internetowej naszej lubińskiej policji www.lubin.policja.gov.pl z dnia 12 maja 2021 roku w którym starałem się w prosty sposób wyjaśnić o co z tymi zmianami chodzi.

  1. Czy jest określone w przepisach jak blisko muszę jechać krawędzi chodnika, poruszając się rowerem?

Przepisy ruchu drogowego obligują kierowców jednośladów do poruszania się po jezdni maksymalnie (bez określenia konkretnej odległości) przy prawej krawędzi jezdni. Dotyczą nas wówczas wszelkie znaki i sygnalizatory – jak innych kierowców. Po jezdni natomiast trzeba pamiętać jedziemy tylko wtedy, gdy nie ma przy drodze drogi dla rowerów.

  1. Czy słuchając głośniej muzyki przez słuchawki podczas jazdy rowerem popełniam wykroczenie?

Bardzo dobre pytanie. Nie popełniamy w takim przypadku żadnego wykroczenia, gdyż żaden przepis tego nie zabrania. Ale jest to skrajnie nieodpowiedzialne. Jadąc po jezdni rowerem, nie widzimy pojazdów jadących w tym samym kierunku, możemy nie usłyszeć zagrożenia, a często wystraszeni np. przejeżdżającym pojazdem możemy wykonać gwałtowny manewr kierownicą, stracić równowagę i zrobić sobie krzywdę lub doprowadzić do tragicznego w skutkach zdarzenia drogowego. Nie mówiąc już o tym, że w każdej chwili obok nas może przejeżdżać pojazd uprzywilejowany, którego nie usłyszymy. Takie zachowanie jest bardzo niebezpieczne.

  1. Czy mogę przewozić mojego kolegę na ramie roweru bez żadnych konsekwencji?

Na rowerze może poruszać się tylko kierowca, lub dwóch jeżeli jest to tandem, oraz dziecko do lat 7 w specjalistycznym siodełku rowerowym. W żadnym wypadku nie wolno przewozić pasażerów na bagażnikach, które służą do transportu rzeczy i bagaży, ramach czy kierownicach. Stanowi to bowiem wykroczenie drogowe za które grozi odpowiedzialność prawna.

  1. Czy są jakieś kary za bezpodstawne telefony, wezwania?

Podniesienie alarmu, powiadomienie służb ratunkowych czy zgłoszenie interwencji niesie za sobą konieczność zaangażowania do działania odpowiednich służb. Niestety zdarza się, że takie zgłoszenia są bezpodstawne lub dla żartu. Nie bagatelizujemy żadnych zgłoszeń. Najpierw przy zgłoszeniu odpowiedni dyspozytor nadaje im kategorie priorytetu działania i kategoryzuje. Później jest realizacja. Jeżeli ktoś zgłosi interwencje bezpodstawnie i okaże się w tracie ustaleń, że nie polega na prawdzie, a zgłaszający miał o tym wiedzę, lub umyślnie wprowadza w błąd służby, albo umyślnie blokuje numer alarmowy – wówczas popełnia wykroczenie z art. 66 Kodeksu Wykroczeń, za co grozi odpowiedzialność prawna. Do tego może dojść obowiązek pokrycia kosztów poniesionych przez służby.

  1. Jakie są najczęstsze przestępstwa popełniane wśród młodzieży?

Jeżeli mamy mówić o młodzieży to należy zauważyć, że młodzież po ukończeniu 17 lat popełnia przestępstwa. Bo dopiero wówczas mówimy w literaturze prawa o przestępstwach. Młodzież poniżej 17 lat nie popełnia przestępstw tylko fachowo nazywa się to czyn karalny – choć samo działanie jest takie samo. Jeżeli więc mamy mówić o przestępstwach wśród młodzieży po 17 roku to są to bójki, kradzieże i niestety posiadanie środków odurzających lub psychotropowych czyli narkotyków.

Natomiast przed 17 rokiem życia często mamy do czynienia z kradzieżami oraz bójkami lub pobiciem. W sprawie odpowiedzialności prawnej polecamy nie długą i nie trudną lekturę jaką jest Ustawa o Nieletnich, która wytłumaczy zainteresowanym jak o właśnie wygląda sprawa z młodzieżą.

  1. Jakie są kary stosowane wobec młodzieży w wieku powyżej 13 roku życia?

Dorosłemu za przestępstwa grożą kary określone w kodeksie karnym lub innych szczególnych ustawach. Nastolatkowie co do zasady odpowiadają za swoje zachowania na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 października 1982 roku o postępowaniu w sprawach nieletnich. Sąd Rodzinny stosuje wtedy środki wychowawcze, takie jak m. in.: upomnienie, zobowiązanie do określonego zachowania (np. poprawy wyników w nauce, zachowania, naprawienia szkody, pracy na rzecz pokrzywdzonego lub społeczeństwa, przeprosin, uczestniczenia w zajęciach terapeutycznych lub wychowawczych, unikania określonego środowiska lub miejsc, zaniechania używania środków odurzających, tytoniu lub alkoholu), ustanowienia nadzoru kuratora, umieszczenia w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, rodzinie zastępczej lub zakładzie poprawczym.

  1. Czy są przypadki, w których nastolatkowie są karani jak dorośli?

Zakres odpowiedzialności może różnić się w zależności od wieku nieletniego oraz dokonanego przez niego czynu. Czyny karalne popełniane przez nieletnich są rozliczane co do zasady przez Sądy Rodzinne z ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, ale w szczególnych przypadkach, nieletni może odpowiadać jak dorosły. Jeżeli nieletni ukończył lat 15 i dopuścił się poważnego przestępstwa jak np. zabójstwo, ciężki uszczerbek na zdrowiu, gwałt lub rozbój wówczas może tak się właśnie stać, że odpowie jak dorosły. Trzeba jednak przy tym wskazać, że muszą przemawiać za tym okoliczności sprawy, a w szczególności jeśli poprzednio stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne. Natomiast po ukończeniu 17 roku życia odpowiadamy już jak dorośli bez taryfy ulgowej.

  1. Czy często są zgłoszenia o włamaniu?

Niestety często otrzymujemy zgłoszenia o włamaniach do nieruchomości. Praktycznie każdego dnia policjanci kryminalni i detektywi z Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego pracują na miejscu włamań i kradzieży z włamaniem. Zabezpieczają ślady, ustalają świadków i zabezpieczają nagrania z kamer monitoringów. Sporo z tych spraw zostaje wykrytych, a sprawcy postawieni przed Sąd. Dlatego też często piszemy na stronie internetowej o sposobach zabezpieczania swoich dobytków oraz altan ogrodowych.

  1. Ile jest zgłoszeń dziennie?

Te liczby codziennie są inne. Są dni, że jest spokojniej i odnotowujemy wówczas około 50 interwencji, a są dni kiedy jest ich mnóstwo – w okolicach 100 na dobę, co rodzi konieczność zaangażowania sporej ilości patroli. Średnio dziennie odnotowujemy około 70 interwencji policyjnych. Pamiętać należy, że interwencja nie trwa 3 minuty. Każda wymaga czasu. Każda jest inna, nie ma dwóch jednakowych. Czasami jedna interwencja potrafi trwać kilka godzin.

  1. Co sprawia najwięcej problemów w pracy policjanta?

Zdecydowanie presja czasu. Wiele decyzji – i to takich od których może zależeć czyjeś bezpieczeństwo, zdrowie, a nawet życie – musi być podjęte w ułamku sekundy. Policjant często nie ma czasu na przemyślenia i rozważania. Sytuacje z jakimi się spotykamy wymagają od nas szybkiego działania. Na pewno kolejnym problemem to agresja. Tam gdzie są awantury, bijatyki czy napady – tam jadą policjanci. Jak ktoś nie potrafi sobie poradzić – wówczas wzywa policję. To nie są proste sytuacje do wyjaśnienia. Oprócz tego, że musimy zadbać o bezpieczeństwo swoje – to przede wszystkim musimy zadbać o innych. Tak mamy w rocie ślubowania „…Ślubuję, strzec bezpieczeństwa Państwa i Jego Obywateli – nawet z narażeniem życia…”

  1. Jak policjanci radzą sobie z ordynarnym zachowaniem wobec nich?

Wbrew pozorom staramy się nie odpowiadać agresją na agresję. Z tego nigdy nic dobrego nie wynika. Często spokojny ton i rozmowa studzą zapędy napastników. Musimy w takich sytuacjach zachować zimną krew. Nie dajemy się sprowokować i postępujemy zgodnie z literą prawa. Jeżeli ktoś obraża policjanta – popełnia przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego – podobnie jak nauczyciela w szkole – wówczas wyciągamy konsekwencje wobec takich osób. Zatrzymujemy je, stawiamy zarzuty i kierujemy do Sądu, który z kolei wymierza karę. Kiedy natomiast napastnicy są agresywni i podnoszą rękę na mundurowych – wówczas mając w tym zakresie przeszkolenie – odpieramy ataki i obezwładniamy napastników.

  1. Czy praca ta jest niebezpieczna?

Jak w każdej pracy są dni lepsze i trudniejsze. Praca policjanta jest jednak niebezpieczna, bo mamy do czynienia często z osobami karanymi, często nieobliczalnymi. Nie wiemy jakie zamiary ma druga osoba. Nigdy nie wiemy, z której strony nadciągnie zagrożenie. Nawet w oparciu o ostatnie tragiczne wydarzenia w Raciborzu, gdzie zginął doświadczony policjant na służbie – śmiało można powiedzieć, że to praca bardzo niebezpieczna. Często policjanci żegnając się lub mijając na odprawach czy korytarzach mówią sobie „spokojnej służby”, albo „tyle powrotów do domu co służb”.

  1. Jeśli nie ma zgłoszeń, to co najczęściej robicie w komisariacie?

Praca policjanta różni się nieco od pracy ratownika medycznego czy strażaka. Funkcjonariusze Wydziały Prewencji – jeżeli nie ma zgłoszeń to mają zlecane różnego rodzaju zadania: patrolowanie ulic, sprawdzanie miejsc niebezpiecznych albo tych, które mieszkańcy wskazują na Krajowej Mapie Zagrożeń, tak więc nie siedzą w spokoju i nie czekają na zgłoszenia. Oni non stop są na mieście. Chodzą w patrolach pieszych lub jeżdżą radiowozami. Są też inni policjanci, którzy pracują za biurkiem. Obsługują interesantów, przyjmują zgłoszenia, prowadzą śledztwa i dochodzenia. Podział obowiązków jest zależny od komórki w jakiej policjant pracuje. Ale każdy pracuje cały czas i nie ma sytuacji, gdy mundurowy siedzi i czeka – a jeżeli nie ma zgłoszeń to nic nie robi.

  1. Ile czasu dziennie pracujecie?

Nasza praca jest służbą. Służbą przede wszystkim na rzecz społeczeństwa. W teorii policjanci zazwyczaj pracują 8 godzin w systemie zmianowym. Nie ma stałych zmian. Policja pracuje 24h/dobę przez okrągły rok. W święta, niedziele i sylwestra zawsze ktoś z nas musi pracować. Są natomiast komórki, gdzie wprowadzony jest system pracy po 12 godzin. Wówczas taki policjant przychodzi np. na rano o 8:00 – kończy pracę wieczorem o 20:00, później następnego dnia przychodzi wieczorem na 20:00 i kończy trzeciego dnia o 8:00. Dopiero wówczas ma 2 dni wolnego i znów do pracy.

Pamiętać należy, że bardzo często pracujemy ponad stan czyli po godzinach. Nie można przerwać interwencji kiedy zegarek pokaże, że kończymy już pracę. Takie rzeczy trzeba dokończyć. Jeżeli służba tego wymaga też przedłuża się czasami godziny pracy. Nasz grafik jest bardzo elastyczny i bardzo często się zmienia. Dodatkowo zdarza się, że jesteśmy ściągani do pracy w trybie alarmowym. To sytuacje nadzwyczajne, kiedy np. ktoś zaginie – jakaś starsza osoba, bądź dziecko – wówczas Pani Komendant podejmuje decyzję o alarmie – sztab policji dzwoni do policjantów i w ciągu trzech godzin musimy stawić się w jednostce. Nasza praca dlatego często nie ma ram czasowych.

  1. Czy aby zostać policjantem trzeba się dużo uczyć?

Kandydat na policjanta przede wszystkim musi posiadać średnie wykształcenie. Zalecane jest wyższe wykształcenie i podnosi to punkty w czasie przyjęcia do policji. Później osoby przyjęte kierowane są na kurs podstawowy, gdzie wszystkiego się uczy, nabywa umiejętności i szkoli. Nie można nie lubić się uczyć, bo na takich kursach jest sporo nauki. Dużo z dziedziny prawa, sporo zajęć sprawnościowych, techniki i taktyki interwencji i strzelanie. Na pewno nie da się zostać policjantem metodą „na ładne oczy”. Trzeba się wykazać wiedzą już na etapie kwalifikacyjnym, gdzie czeka nas test. Poza tym sporo jest materiałów do czytania i przyswojenia, no i oczywiście codziennie funkcjonariusze zapoznają się z nowymi przepisami aktualizując swoją wiedzę z dzieciny prawa i przepisów.

  1. Jakimi cechami charakteru musi odznaczać się policjant?

Policjant musi być dyspozycyjny, rzetelny w tym co robi, wykazywać się empatią i zrozumieniem. Musi być opanowany, ale i zdecydowany i stanowczy jednocześnie. Musi też być odważny i śmiały. Bo co to byłby za policjant, który np. wstydziłby się ludzi.

  1. Czy lubi Pan swoją pracę?

Ja bardzo lubię swoją pracę i nie wyobrażam sobie, że któryś z moich kolegów czy koleżanek jej nie lubi. Choć często przysparza ona nerwów, burzy zaplanowane harmonogramy i odbija się na naszych rodzinach – to każdy policjant w głębi serca kocha swoją pracę. Nie ma takiej drugiej i ciekawszej.

  1. Czy Pana praca sprawia Panu satysfakcję?

Nie ma nic przyjemniejszego w życiu jak niesienie bezinteresownej pomocy lub ratunku drugiemu człowiekowi. Moja praca sprawia mi sporo satysfakcji.

Kiedyś przyjmując się do służby myślałem, że w zawodzie policjanta największym wyróżnieniem jest medal. Dziś wiem, że nie ma nic piękniejszego jak wdzięczność osoby, której się bezinteresownie pomogło. Uśmiech drugiego człowieka i słowo „dziękuję” jest dla mnie po stokroć bardziej cenne od medali.

Odpowiedział:

aspirant Krzysztof Pawlik

Zespół ds. Profilaktyki Społecznej

i zastępca Oficera Prasowego

Komendy Powiatowej Policji w Lubinie